Powrót do przeszłości: Ibrahimović za Eto’o, czyli jedna z najgorszych transakcji FC Barcelony

Bartosz Pluciński

3 października 2022, 18:15

SPORT

55 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Latem 2009 roku do Barçy przeniósł się Zlatan Ibrahimović, z kolei do Interu trafił Samuel Eto’o
  • Klub z Mediolanu dodatkowo otrzymał od Blaugrany 46 mln euro
  • Niecały rok później Nerazzurri prowadzeni przez José Mourinho z Eto’o w składzie pokonali Barcelonę w 1/2 finału Ligi Mistrzów, a następnie zwyciężyli także Bayern w meczu rozegranym na Santiago Bernabéu

Barça wiele zawdzięcza Josepowi Guardioli, a Pep wiele zawdzięcza FC Barcelonie. Kibice Dumy Katalonii nie mają co do tego wątpliwości. Cztery sezony spędzone przez trenera z Santpedor na Camp Nou to okres magiczny dla każdego culé. Po krótkim acz owocnym okresie w rezerwach Pep objął w 2008 r. rozbitą pierwszą drużynę Blaugrany, by ledwie 12 miesięcy później wygrać z nią… wszystko. Sześć trofeów na sześć możliwych do zdobycia. Tryplet w pierwszym sezonie jako szkoleniowec. Póżniej nie było wcale gorzej.

Jednak mimo dużych OGROMNYCH sukcesów (łącznie 14 na 19 zdobytych pucharów w ciągu czterech sezonów, średnio 3,5 trofeum na sezon…) w czasie drugiego pobytu w klubie swojego życia Katalończyk doznał kilku znaczących porażek. Dotyczyły one przede wszystkim nieodpowiedniego zarządzania i nietrafionych transferów. Najgłośniejszym tego przykładem jest prawdopodobnie operacja wymiany Samuela Eto'o na Zlatana Ibrahimovicia w 2009 roku.

Letnie okno transferowe 2009

Przenieśmy się 13 lat wstecz. Kameruński napastnik, którego Pep nie widział w drużynie już latem 2008 roku, otrzymuje informację, że jego cykl w Barçy jest zakończony, mimo świetnych występów i kluczowej roli w zdobyciu trypletu. Josep Guardiola zamierza zastąpić Eto’o dziewiątką Interu Mediolan - Zlatanem Ibrahimoviciem. Zarząd FC Barcelony siada zatem do negocjacji z Massimo Morattim. Ostatecznie pod koniec lipca obie strony osiągają porozumienie. Ibra przenosi się do Katalonii, a w zamian zespół z Giuseppe Meazza podpisuje kontrakt z Samuelem Eto’o oraz otrzymuje, bagatela, 46 milionów euro!

Operacja jest ryzykowna, ale Pep wierzy, że uda mu się odpowiednio zarządzać charakterem Zlatana oraz sprawić, że stanie się on najlepszym środkowym napastnikiem na świecie. Kibice nie mogą się doczekać współpracy Szweda z Messim. Tymczasem Samu opuszcza Barcelonę niejako tylnymi drzwiami. Po pięciu latach nienagannej służby Afrykanin zostaje zmuszony do odejścia.

Początek sezonu 2009/10

Początkowo Ibra zdaje się spełniać oczekiwania. Strzela po golu w każdej z pierwszych pięciu kolejek ligowych, dokłada do tego dwie asysty. W listopadzie daje swojej drużynie zwycięstwo w Klasyku po pięknym strzale z woleja.

W miarę upływu czasu Szwed jednak gaśnie. Miewa przebłyski, ale jego wpływ na drużynę jest zdecydowanie mniejszy niż ten Messiego czy nawet Pedro. Współpraca z kolegami nie wygląda tak, jak powinna. Mimo to Barça ma za sobą dobry sezon. Zespół przewodzi ligowej tabeli i dociera do półfinału Ligi Mistrzów, gdzie spotyka się z... Interem.

Mourinho, zraszacze, „ręka” Yayi Touré…

Dzięki skutecznemu planowi na grę Mourinho i pełnemu zaangażowaniu jego piłkarzy Nerazzurri okazują się być dla Barcelony piekielnie trudnym przeciwnikiem. Należy też wspomnieć, że podróż Katalończyków do Włoch odbywa się… autokarem. Powodem tego niecodziennego rozwiązania jest wybuch wulkanu Eyjafjallajökull, który paraliżuje ruch samolotowy w całej Europie. Wydaje się, że wywołane mniej komfortowymi warunkami zmęczenie również pełni istotną rolę podczas spotkania, które Barça ostatecznie przegrywa 1:3. Nie da się ukryć, że wpływ na wynik mają także kontrowersyjne decyzje sędziów.

W rewanżu już w 1. połowie Busquets wymusza czerwoną kartkę dla ex-Barcelonisty Thiago Motty, jednak Inter "stawia autobus" i dzielnie się broni. Blaugrana w 83. minucie wreszcie wychodzi na prowadzenie 1:0 po świetnym golu Piqué i wydaje się, że zaraz padnie także kolejna bramka, która da finał i możliwość podniesienia uszatego pucharu na Estadio Santiago Bernabéu. W istocie - piłka wpada do siatki po uderzeniu Bojana, a kibice na Camp Nou szaleją ze szczęścia.

Franck de Bleeckere odgwizduje jednak… zagranie ręką Yayi Touré. Bardzo wątpliwe zagranie ręką, dodajmy. Gol zostaje anulowany…

Niedługo później Mourinho wbiega na murawę w szale radości, Victor Valdés próbuje go uspokoić, a na murawie pojawiają się… zraszacze, aby utrudnić celebrację Interu.

Samuel Eto'o rozgrywa ten mecz blisko linii bocznej, będąc właściwie kolejnym obrońcą swojej drużyny. Z kolei Ibrahimović po przeciętnych 63 minutach zostaje zmieniony przez Bojana. To mówi wszystko. Niedługo potem Inter po dwóch golach Diego Milito pokonuje w finale Bayern i zdobywa tryplet – drugi z rzędu dla Eto’o.

Następnie, m.in. z powodu nieporozumień z Guardiolą, Zlatan odchodzi na wypożyczenie do Milanu, który następnego lata sprowadza go na stałe za ok. 24 mln euro. Tym samym definitywnie kończy się burzliwy etap Ibrahimovicia w FC Barcelonie.

"Kiedy byłem w Barcelonie nie byłem szczęśliwy i nie miałem adrenaliny. Galliani zadzwonił do mnie i powiedział: "Wrócisz do Włoch i tym razem będziesz grał dla Milanu". Przyszedł do mojego domu i powiedział "nie wstanę, dopóki się nie zgodzisz". To dżentelmen, z nim i Berlusconim znów byłem szczęśliwy” - stwierdził niedawno w wywiadzie Ibra. O jego złych relacjach z Pepem (Szwed miał nazywać Guardiolę "filozofem") wypowiedział się także kilka miesięcy temu Bojan: "Nikt nie może mówić źle o Ibrze. Myślę, że w tamtym roku nie okazywano mu należytego szacunku”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Doskonale pamiętam zakup Ibry i moje wielkie podekscytowanie tym zakupem ,ponieważ jest to jeden z moich ulubionych graczy. Piłkarza z takim charakterem można kochać albo nienawidzić. Niestety sprzeczność charakterów spowodowała, że obaj Panowie nie mogli się ze sobą dogadać przez co straciliśmy wspaniałego gracza ,który niestety nie rozkwitł u nas tak jak powinien. Oczywiście ciężko mieć o to żal do Guardioli bo wygrał z nami wszystko wyprowadzając nas na piłkarski piedestał, ale mimo wszystko trochę szkoda, że Szwed nie zrobił u nas wielkiej kariery.

Pod względem czysto sportowym Ibra był dla nas najlepszą możliwą opcją. Facet miał warunki fizyczne rosłych napadziorów, ale luz i polot na poziomie największych wirtuozów - szybka noga, kapitalna technika i wizja gry. Miał sportowo wszystko, żeby w Barcy stworzyć machinę nie do zatrzymania.

Niestety, aspekt sportowy to nie wszystko i boleśnie się o tym przekonaliśmy. Nauczka na przyszłość, którą przełożono chociażby na adaptację Suareza. Nie mniej - o tyle szkoda, że mieliśmy szansę nie tylko obronić wtedy LM jako pierwsi w historii, ale obronić tryplet. Raczej nam się to nie uda w najbliższym czasie, jeśli w ogóle za naszego życia.

Ta wymiana to był dramat i katastrofa zarówno sportową jak i finansowa.

Co z tego że niby się bronił na boisku. Jak kosztował kupę siana. Liczby miał słabsze od Samu. I czego wyglądał jak by wszystko się działo dla niego za szybko i przeszkadzał.....

Zaczął być decydujący i messi wymyślił sobie pozycje środkowego napastnika dla siebie

Bylem chyba najwiekszym przeciwnikiem na tej stronie tej wymiany jak i samego Ibrahimovicia w Barcelonie. Pozdrawiam najwiekszego fana Ibry Costantine - nie wiem czy dobrze pamietam nick :D

Po ostatnich "niepowodzeniach" Pep w LM "chyba się w końcu nauczył" w piłkę.
Dekadę temu Haaland by grał u niego na skrzydle.
Może to kwestia, że nie ma takiego goleadora jak Messi, jednak Bernardo czy KdB to trochę inny styl.
No ale on potrafił grać Fabregasem na fałszywej, więc wszystkiego można się spodziewać.

Oczywiście, że był dobrym transferem. Prawda jest taka, że po pierwszym sezonie Zlatan miał więcej strzelonych bramek niż Suarez. Niestety na nie dogadał się z Guardiola i z Messim (na boisku)

Jak by Pep sztucznie nie robił z niego skrzydłowego na pałę to Zlatan by grał. Zreszta bolączką Pepa było właśnie na siłę tworzenie lewego skrzydłowego. A po odejściu R10 faktycznie był problem na tej pozycji. Zlatan, Villa, Henry czyli typowe 9 ustawiane na skrzydle by grali na Messiego.
Inna sprawa, że Pep juz w 2008r chciał pozbyć się Eto'o ale z braku chetnych został na dodatkowy sezon.
Czy na przestrzeni lat Zlatan był niewypałem???? Mnie się wydaje, że dał Barcelonie coś niekonwencjonalnego. Kto pamięta asystę do Messiego plecami?
Wiadomo te 45 mln to było dużo, szczególnie , że po sezonie poszedł do Milanu za 30 mln.
Ale ja nie żałuję, tego trasnferu ani przez minutę.

Ibra to klasa zawodnik i to przez większość kariery. Eto'o przy nim to dzieciak, nigdy nie pakował goli seriami, strzały na pałę, kulawe rozegranie. Słuch o nim po Interze praktycznie zaginął. To była dobra wymiana, może byłaby bardzo dobra jakby dopłata była max +25mln. Ale Barca jak to Barca, zawsze dopłacała. Problem był taki, że obaj mieli trudne charaktery i Pep zamienił siekierkę na kijek. Jakby Ibra zakumplował się z Messim to grałby kilka lat, tyle że takie ciepłe kluski na dodatek dwa razy niższe to nie jego ekipa.
Może oczekiwania od Ibry były też za duże. Przyjęty był przecież z wielką pompą, gdzieś chyba mam jeszcze zdjęcie jak zajmował plakatem pół wieżowca w centrum.

Nie pasował do Barcy, słabo grał. Messi ciągnął wózek.

Ibra za Eto'o to był kryminał. Pep sam chyba do tej pory nie wie co wtedy odjaniepawlił.

Pamiętam rewanż z Interem. Ciężko zapomnieć eto o grającego na lewej obronie

O matko , odżyły wspomnienia z tamtego sezonu , a mecz z Interem nie zapomnę nigdy i ta sarże Jose po murawie Camp Nou

W biografii Zlatana było info, że Ibra przestał dobrze czuć się na boisku z konkretniej przyczyny. Guardiola chciał wykorzystać skuteczność Leo na środku, przez co Zlatan nie grał jak typowa 9. Na jednym z treningów podeszedl do Guardioli i zapytał, czy nie może grać tak jak na początku - czyli typowo na 9. Od tego momentu ponoć Pep przestał się odzywać do Ibry. Nie wiem czy to prawda, ale taka jest wersja Szweda. Warto dodać, że pracował z kilkoma trenerami i tylko do Guardioli miał jakiś problem. Katalonczyk nie przepadał też za Eto'o więc coś mogło byc na rzeczy odnośnie jego charakteru.

A gdyby gol Bojana z Interem został uznany kto wie może Barca wygrałaby wtedy LM i dzisiaj pisałoby się o tym ze Ibra za Eto’o to jedna z najlepszych wymian w historii

Brameczka z Realem, czy dublet z Arsenalem na Emirates po "ciasteczkach" Xaviego...wspomnienia wracają!

Zlatan miał 21 goli i 13 asyst w 45 meczach w Barcelonie, czy to jest aż tak zła statystyka? Jesteśmy przyzwyczajeni do astronomicznych liczb Messiego, Ronaldo czy nawet Lewego ale kiedyś tak nie było. Czysto pod względem statystyk sezon Zlatana nie był taki zły. Inną sprawą jest kwestia Messiego, który chciał rządzić a Zlatanem się nie rządzi...

Akurat w sezonie 09/10 to Barca obroniła by lM jako pierwsza i bez Etoo i bez Ibry gdyby tylko Iniesta nie doznał kontuzji i nie zabrakło go w najważniejszej fazie Lm gdzie nie oszukujmy się w ofensywie grali tylko Messi z Xavim na dokładkę czasem Pedro. Na słaby w defensywie Real w lidze to wystarczyło ale nie na autobus Jose. Jednak nawet bez klasycznej dziewiątki mając wtedy u boku Xaviego Inieste a nie np KEite to udało by się ograć ten zasrany Inter. W sumie ciekawe jakby się potoczyło gdyby Etoo został. Pewnie była by obrona LM jako pierwsi w historii ale być może nie było by później trio Messi Villa Pedro które zgwałciło Europę w kolejnym sezonie. Fakt faktem że jednak każdy z nas wybrał by obronę LM jako priorytet a to z Etoo było by łatwiejsze. Jedno mnie cieszyło jak Zlatan przyszedł, że mamy takiego tarana w ataku w końcu i że taki Pepe czy Ramos będą się od niego odbijać jak piłeczki. W sumie tak było ale tylko przez kilkadziesiąt min gran derbi jesieni 09

Transfer nie był zły tylko, że Pep i Laporta nie zapytali o zgodę Messiego.
W efekcie kiedy Ibra zaczął strzelać gola za golem to Messi poleciał na skargę.
No i Pep wystawił Ibre na prawym skrzydle a Messiego na środku ataku (brak słów).
Messi wykończył wielu piłkarzy...bardzo wielu i to mam mu za złe.
Dopiero Laporta w drugiej kadencji się obudził, że nikt nie stoi ponad klubem...

A ja twierdzę że to nie Ibra był słaby tylko stosunki Pepa z nim były słabe. I nie można mówić o niewypale transferowym bo Ibra wcale nie był zły

W czołówce największych niewypałów.

Początek miał dobry - w pierwszych 7 meczach 7 goli, 3 asysty. Praktycznie jak Lewy teraz. Może rację mają ci co sądzą że poszło o przywództwo z Messim - dwóch szeryfów być nie mogło, a jak trzeba było kogoś wybrać to Pep wybrał Leo... wyszło jak wyszło, szkoda.

Jak dal mnie to Zlatan i tak o wiele lepszy transfer niż grizman

Bardzo ubolewałem nad tym transferem mimo że lubię Ibrę. Etoo to moja Top 9ka w historii Barcelony, uwielbiałem gościa, w zasadzie nie miał złych momentów, nigdy nie zawodził zawsze trzymał poziom i miał serducho do walki , był szybki skuteczny miał drybling i nie odstawiał nogi, Pan piłkarz pełną gębą a po jego bramkach w finale LM ..nadal mam ciary jak oglądam powtórki ..

Moja radość z tego transferu była ogromna. Najpierw trafił tu mój ulubiony piłkarz Thierry Henry i osiągnął sukces. Przyszedł Ibrahimović trzeci po Henrym i Ronaldo mój ulubiony zawodnik i w tej chwili żałuje że on w ogóle kiedykolwiek zagrał dla Barcelony.

Mistrzowski transfer.